Bzik informatyka
Opublikowane 04 Stycznia 2010
Nie było wtedy żadnych uwarunkowań, że program miał pochodzić z jakiejś konkretnej firmy - stworzyłem moje dzieło! Skonfigurowałem go odpowiednio do naszej firmy, przeszkoliłem pracowników i było super. W końcu naszym programem księgowym zainteresowały się też i inne firmy, później media, aż w końcu zaproponowano mi, abym sprzedał do niego prawa autorskie. Wtedy zrozumiałem ile ten program jest warty. Kolejnym moim dziełem był program magazynowy, już nieco łatwiejszy, bo przecież magazyn nie jest tak bardzo skomplikowany jak księgowość, ale jednak zawsze. Zacząłem pracę na własny rachunek i zbierałem zamówienia na programy - wtedy najlepiej schodził już nie program księgowy, ale właśnie wspomniany program magazynowy.