Różne częsci ciała - fantomy do nauki

Opublikowane 20 Maja 2010

Dowiedziałam się, że są defibrylatory jednofazowe i dwufazowe i, według sprzedawcy, te drugie były o wiele lepsze, ale nie rozumiałam, czemu tak było. Pani od biologii zasiała we mnie ziarno fascynacji człowiekiem, w sensie biologicznym rzecz jasna. Bardzo lubiłam wtedy poznawać człowieka od wewnątrz, od środka. Fantomy ułatwiały nam to poznanie. To wtedy była jedyna szansa, aby wejrzeć w siebie samego. Potem spotkałam się także z fantomami na medycynie, na praktykach w szpitalu. Ćwiczyliśmy na nich przebieg operacji. Nie wiem, co by było, gdyby nie fantomy. Wiele im zawdzięczam. Pracując już w szpitalu zaznajomiłam się głębiej z różnymi urządzeniami. Już wiem, jak działa defibrylator.

© www.klisiu.pl